Artykuły , Historia

28 lat po śmierci, Księżna Diana wciąż utęskniona i pamiętana

31 sierpnia 2025 roku minęło 28 lat od tragicznej śmierci Księżnej Diany w wypadku samochodowym w Paryżu. Jej rodzina i miliony ludzi we wszystkich krajach wspominali kobietę, która na zawsze zmieniła oblicze monarchii i wywarła ogromny wpływ na świat.

Tragiczna noc w Paryżu

Księżna Diana miała zaledwie 36 lat, gdy zginęła. W nocy z 31 sierpnia 1997 roku była ze swoim partnerem, Dodim Fayedem, i kierowcą Henrim Paulem. Ich samochód, Mercedes-Benz W140, uciekał ścigany przez paparazzi ulicami Paryża. Paul, będący pod wpływem alkoholu i jadący z nadmierną prędkością, stracił panowanie nad pojazdem w tunelu Pont de l’Alma, uderzając w filar. Fayed i kierowca zginęli na miejscu. Diana, mimo wysiłków lekarzy w szpitalu La Pitié Salpêtrière, została uznana za zmarłą o godzinie 4:00 rano czasu lokalnego.

Patolog dr Richard Shepherd ustalił, że przyczyną była niezwykle rzadka rana – niewielkie pęknięcie żyły płucnej. Stwierdził, że najprawdopodobniej przeżyłaby, doznając tylko drobnych obrażeń, gdyby miała zapięte pasy bezpieczeństwa.

Narodowa żałoba i rodzinna tragedia

O śmierci Diany poinformował synów książę Karol, który przebywał z nimi wtedy w Balmoral w Szkocji. Książę William miał wówczas 15 lat, a książę Harry – 12. William wspominał, że czuł się „całkowicie zdrętwiały, zdezorientowany, oszołomiony”, natomiast Harry pisał w swoich wspomnieniach Spare, że Karol powiedział mu: „Nie przeżyła”, zdanie, które „wciąż tkwi w mojej pamięci jak strzały wbite w tarczę”. Harry wyraził żal, że jego ostatnia rozmowa telefoniczna z matką była tak krótka, życzyłby sobie, by „nie był wtedy tak obojętny”.

Jednym z najbardziej poruszających momentów po tragedii była decyzja, aby William i Harry szli za trumną matki podczas procesji pogrzebowej 6 września 1997 roku. Autor królewski Tom Bower wspominał, że gdy doradcy Tony’ego Blaira pytali o udział chłopców w pogrzebie, książę Filip „wybuchł”, mówiąc: „Pieprzcie się. Rozmawiamy o dwóch chłopcach, którzy właśnie stracili matkę”. William przyznał później, że był to jeden z najtrudniejszych momentów w jego życiu. Po latach, książę Harry uważa, że „żadne dziecko nie powinno być o to proszone”.

Na pogrzebie Diany miała miejsce chwila niezwykła – Królowa Elżbieta II, znana z rygorystycznego przestrzegania protokołu, złamała go i pochyliła głowę, gdy kondukt przechodził obok. Ekspertka od mowy ciała Judi James uznała to za głęboki gest na znak szacunku i uznania równego statusu. Królowa była świadoma ogromnej miłości, jaką darzył Dianę naród.

Trwałe dziedzictwo i hołdy

Brat Diany, Charles Spencer, wciąż pielęgnuje jej pamięć, przynosząc na grób kwiaty z ogrodów ich rodzinnego domu Althorp. Diana została pochowana na terenie posiadłości, na prywatnej wyspie.

W rocznicę śmierci, przed Pałacem Kensington zgromadzili się fani, tworząc swoiste sanktuarium z kwiatów, flag i transparentów ku czci Diany.

Zarówno książę William, jak i książę Harry kontynuują działalność matki. William wspiera m.in. organizację Centrepoint pomagającą młodym bezdomnym, a Harry angażuje się w walkę z HIV i inne inicjatywy humanitarne bliskie Dianie. Jej przyjaciel Richard Kay uważa, że Diana byłaby załamana z powodu obecnego konfliktu między synami, ale jednocześnie dumna z Harry’ego za wybór życia poza rodziną królewską. Sama czuła się uwięziona w systemie.

Pogrzeb Diany oglądało szacunkowo 32 miliony Brytyjczyków i 2,5 miliarda osób na całym świecie, co umocniło jej status jako „Księżnej Ludzi”. Jak podkreślił Harry, jej dziedzictwo „żyje w każdym z was”.

Zdjęcie pochodzi ze strony Rodziny Królewskiej