Angela Rayner ustępuje ze stanowisk po aferze podatkowej
Angela Rayner zrezygnowała ze stanowisk wicepremier, minister ds. mieszkalnictwa oraz zastępczyni lidera Partii Pracy po publikacji raportu etycznego. Raport ustalił, że złamała kodeks ministerialny, zaniżając podatek od czynności cywilnoprawnych (stamp duty) przy zakupie swojego mieszkania o wartości 800 000 funtów w Hove, w hrabstwie East Sussex. Do rezygnacji doszło po tym, jak przyznała się do zaniżenia podatku i na początku tygodnia sama zgłosiła sprawę do niezależnego doradcy etycznego premiera.
Sir Laurie Magnus, niezależny doradca ds. etyki, potwierdził, że Rayner nie zasięgnęła eksperckiej porady podatkowej przy zakupie nieruchomości, mimo że została do tego zachęcona przez dwie kancelarie prawne. Magnus uznał, że jej zaniedbanie oznacza, iż „nie można uznać, że spełniła najwyższe możliwe standardy właściwego postępowania” wymagane przez Kodeks Ministerialny. Choć zauważono, że działała z uczciwością i zaangażowaniem w służbę publiczną, naruszenie uznano za jednoznaczne.
W swoim liście rezygnacyjnym Rayner wzięła odpowiedzialność za błąd. Głęboko żałuje decyzji o nieposzukaniu specjalistycznej porady podatkowej, biorąc pod uwagę swoją funkcję rządową i skomplikowaną sytuację osobistą. Wskazała również na ogromne obciążenie, jakie ciągła uwaga mediów wywierała na jej rodzinę, jako jeden z powodów swojej decyzji.
Premier Keir Starmer wyraził smutek w odręcznym liście, pisząc, że jest bardzo zasmucony, iż kadencja wicepremier, minister i zastępczyni lidera Partii Pracy zakończyła się w ten sposób. Zapewnił, że Rayner pozostanie ważną postacią w partii. Starmer ma teraz powołać nowego wicepremiera i rozpocząć szerszą rekonstrukcję rządu.
Reakcje partyjne były zróżnicowane. Liderka Partii Konserwatywnej Kemi Badenoch pytała, co wiedział Starmer. Lider Reform UK Nigel Farage nazwał rezygnację nieuniknioną. Eksperci podatkowi uważają, że Rayner zostanie ukarana grzywną przez HM Revenue and Customs (HMRC) w wysokości od 20% do 30% zaniżonej kwoty, czyli od 8 000 do 12 000 funtów. Według doniesień Rayner zaniżyła podatek nawet o 40 000 funtów, traktując nieruchomość jako swoje główne miejsce zamieszkania, a nie drugą posiadłość, która podlega wyższej stawce podatkowej.

