Kultura , Polacy w UK

Beyond Fashion & Art – wyjątkowe wydarzenie artystyczne w Lewisham Polish Centre już 21 września

Rozmawiam z Bożeną Krasowską, multidyscyplinarną artystką i organizatorką wydarzeń kulturalnych. 21 września w Lewisham Polish Centre odbędzie się wyjątkowa inicjatywa Beyond Fashion & Art.

Skąd się wziął pomysł na stworzenie Beyond Fashion & Art i czym to wydarzenie będzie się różnić od typowej wystawy czy pokazu mody?

Pomysł przyszedł w czasie naszego wspólnego spotkania z Agnieszką Sovą i Kamilą Krzyżaniak. Byłyśmy razem na festiwalu i jako, że nie było wielkiego ruchu, to po prostu zaczęłyśmy burzę mózgów. Miałam salę zarezerwowaną na wrzesień, tylko jeszcze nie wiedziałam, co dokładnie z tą salą zrobię.

Obok nas stał przepiękny obraz Kamili pod tytułem “Prada”, który jest teraz flagowym obrazem całej wystawy, i doszłyśmy do wniosku, że połączymy modę ze sztuką. Zrobimy coś ponad to co, zwykle oferuje London Fashion Week, bo nasza data jest równoległa z tym wydarzeniem w Londynie.

To już będzie trzecie podejście, jeśli chodzi o sztukę i modę w ośrodku. Staramy się, żeby każde było inne. Jestem główną organizatorką, natomiast Agnieszka i Kamila są moimi partnerkami w tym całym przedsięwzięciu.

To nie będzie standardowy pokaz mody. Nie będę zdradzała szczegółów, niech to się okaże w czasie wydarzenia. Szykujemy też aukcję dzieł sztuki, które będą przekazane przez artystów na rzecz ośrodka Lewisham Polish Center. Ośrodek jest organizacją charytatywną, jego bytowanie zależy od wszelkich datków uzyskanych od członków ośrodka jak również od ludzi dobrego serca.
Myślę, że taka cegiełka na pewno wesprze ośrodek i pomoże spełnić najbardziej bieżące potrzeby.

Czego mogą spodziewać się goście?

Będzie tutaj zarówno wystawa obrazów, będą też fotografie. Większość z nas , artystów, to amatorzy ale też nie jest to standardem. Mamy grupkę pięknie uplasowanych na rynku artystów, także jest nas taka mieszanka i myślę, że to też dodaje takiego smaczku tej wystawie. Na pewno nie będzie to taka standardowa wystawa jak często bywa w galeriach, z kieliszkiem wina czy szampana. Będzie dużo luzu, dużo rozmowy Zawsze to jest taki czas na wspaniałe spotkania i świetny sposób na spędzenie niedzieli. Tak inaczej, z artystyczną energią. Serdecznie zapraszam wszystkich. Wstęp jest wolny.

Jak wyglądał proces doboru artystów i projektantów? Czym się pani kierowała przy zaproszeniu?

Tym razem otworzyliśmy się również na inne narodowości, bo do tej pory wydarzenie dotyczyło tylko i wyłącznie polskich artystów. Będziemy teraz miały dwie artystki angielskojęzyczne.

Cała impreza będzie prowadzona w języku angielskim. Prowadzącą jest Agnieszka Łoka, prezeska ośrodka Lewisham Polish Center. Nabór ogłaszałam jak najszerzej mogłam. Zakończył się dobre kilka miesięcy temu, żeby artyści, którzy się zdecydują wziąć udział, mieli czas na przygotowania. Niektórzy wystawiają się na bieżąco i często nie chcą powtarzać tych samych prac. Jest nas około 13 osób, już po zamknięciu procesu werbowania jeszcze kilka osób się zgłosiło i dzięki Bogu się zmieściło. Bo oczywiście istotną kwestią jest dobre zaplanowanie przestrzeni, tak żeby każdy mógł się ładnie wyeksponować .

To już wydarzenie cykliczne?

Tak, aczkolwiek każde jest inne. Ma inną intencję. Teraz z premedytacją połączyłyśmy motyw przewodni z London Fashion Week. Wcześniejsza wystawa w marcu była skierowana ku kobietom. Jeszcze wcześniejsza była w maju i chodziło tematycznie o osadzenie się w tym, co jest teraz i tak też nazywała się wystawa. To była pierwsza wystawa grupowa w Lewisham Polish Center.

Czy kontynuacje są przewidziane?

Myślę, że tak, bo tego rodzaju wydarzenie cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Było bardzo rodzinnie, bo impreza odbywała się nie tylko w budynku ośrodka, ale wyszła na ogródek i zrobił się z tego taki mały rodzinny piknik, wręcz zakończony na koniec ogniskiem. Było bardzo sympatycznie, bardzo wesoło, lekko i luźno.

W programie się znajdują różnorodne elementy. Który z tych elementów jest dla Ciebie najbliższy, emocjonalnie najważniejszy?

Wystawa obrazów, bo ja sama będę prezentować kilka z moich obrazów. Prezentuję również moją biżuterię z kamieni naturalnych, ale jednak dla mnie osobiście to właśnie te prace, które będą wisieć na ścianach, czyli zarówno obrazy jak i fotografie, są konikiem tej całej imprezy.

Będzie też coś innego, co będzie wisieć na ścianie. Nie będę zdradzać szczegółów, bo chciałabym właśnie takimi niespodziankami zachęcić ludzi, żeby przyszli, zobaczyli, co tam jeszcze może zawisnąć na tej ścianie.

Czy dostrzegasz różnice w odbiorze sztuki i mody i w ogóle szeroko pojętej sztuki między polską publiką a brytyjską publiką?

Dostrzegam wyraźną różnicę w podejściu Anglików i Polaków do sztuki. Dla Anglików sztuka jest czymś naturalnym – niejako codziennością – i bardzo wspierają artystów. Są hojniejsi w inwestowaniu w obrazy czy rzeźby, a także wykazują duże zainteresowanie ceramiką.

Polacy natomiast częściej kierują się ku przedmiotom użytkowym. Biżuteria sprzedaje się u nich świetnie, a jeśli chodzi o obrazy, cenią przede wszystkim oryginalne dzieła, mniej natomiast interesują się printami czy kopiami. Anglicy natomiast chętnie nabywają także printy, często szybciej niż Polacy.

Myślę, iż nie chodzi tu wyłącznie o kwestie finansowe. Polska społeczność na Wyspach jest zróżnicowana a w tym zamożna. Według mnie istotne są przyzwyczajenia i kulturę wspierania artystów. Polacy rzadziej decydują się na zakup sztuki i częściej potrzebują czasu, by podjąć decyzję. Wiadomo, obraz, rzeźba  jest dobrem luksusowym ze względu na niepowtarzalność i często cenę. Natomiast większość rodaków ma inne pojęcie luksusu. Myślę, że bardziej koncentrują się na sztuce użytkowej, podczas gdy dla Anglików dzieło artysty to naturalny element życia codziennego. Oczywiście jest to tylko moje subiektywne odczucie i mogę się mylić.

Co chciałabyś, żeby uczestnicy wynieśli dla siebie z tego spotkania? Jakie emocje, refleksje lub inspiracje ?

Chciałabym żeby zobaczyli, że świat sztuki nie jest zamknięty, nie jest skierowany tylko do jakiejś grupy “posh people”, tylko że jest dla każdego. Żeby dostrzegli, że to jest fajna forma spędzenia czasu poprzez wspieranie artystów. Nie mówię tutaj tylko o zakupie, ale nawet o tym dobrym słowie, o tym zachwycie, o rozmowie, o zainteresowaniu. To dla nas naprawdę bardzo się liczy, jest dla nas jednym ze źródeł motywacji do dalszego tworzenia. Żeby poczuli tą atmosferę, że naprawdę jest dla każdego.

Czyli zbudowanie mostu między twórcą i odbiorcą.

Dokładnie tak!

Jak Lewisham Polish Center wspiera polskich artystów i publikę?

Teraz wypowiadam się jako członek komitetu, Lewisham Polish Center jest otwarty na takie przedsięwzięcia, jak również na wystawy solowe, do czego zachęcamy i zapraszamy. Jest wspaniała sala, świeżo wyremontowana i ma bardzo dobry system zawieszeń obrazów, nie na gwoździach. To jest ogromnym plusem, bo nie dość, że jest to łatwe, to i po prostu estetyczne.

Ja sama od czasu do czasu organizuję Klub Młodego Artysty i zachęcam dzieci do tworzenia. Choć dzieci wcale nie wymagają zachęcenia tylko stworzenia sytuacji do tworzenia.

Miałam takie dwa spotkania, bardzo miło to wspominam. Brali udział również rodzice. Jeśli tylko będzie zainteresowanie, to podejrzewam, że jeszcze do tego wrócę.

Dziękuję za rozmowę i zapraszamy naszych Czytelników do odwiedzenia Beyond Fashion & Art.