Dwujęzyczni: Rodzice mówią ci, że jesteś Anglikiem, a otoczenie widzi cię jako Polaka

W poniedziałek 9 grudnia w siedzibie Parlamentu Brytyjskiego odbyła się Oksfordzka Debata Młodych „Dwujęzyczność jako klucz do sukcesu w globalnym świecie”. Wydarzenie zorganizował portal British Poles oraz Polska Macierz Szkolna w Wielkiej Brytanii we współpracy z Instytutem Rozwoju Języka Polskiego. Młodzi Polacy z Wielkiej Brytanii debatowali o wadach i zaletach dwujęzyczności.
W dyskusji wzięło udział dziesięciu reprezentantów polskich szkół w Wielkiej Brytanii w wieku 15–19 lat, którzy przez półtorej godziny toczyli debatę dotyczącą plusów i, jak się okazuje, minusów dwujęzyczności.
Anna Kupisz z Polskiej Szkoły Przedmiotów Ojczystych im. J.I. Paderewskiego w Romford w swoim wystąpieniu podkreślała siłę tradycji:
– Dwujęzyczność to dar, który otwiera przed nami drzwi do świata języka, kultury i dziedzictwa. Dzisiaj chciałabym porozmawiać o sile tradycji i znaczeniu jej pielęgnowania, zwłaszcza gdy jesteśmy osobami dwujęzycznymi. Dar dwujęzyczności wiąże się także z odpowiedzialnością. Pielęgnowanie tradycji to nie tylko znajomość języka, to także zachowanie naszych korzeni, wartości i zwyczajów. Przecież w tańcach, pieśniach, potrawach i świętach odnajdujemy cząstkę siebie i naszych przodków. Język jest mostem łączącym pokolenia i dzięki niemu możemy rozmawiać z dziadkami, a także uczyć w przyszłości nasze dzieci i dzielić się historiami, które nigdy nie powinny zginąć. To, co dla innych może wydawać się przeszłością, dla nas jest źródłem siły i tożsamości! Jeśli stracimy tradycję, stracimy też część siebie.
Nie wszyscy jednak podchodzili do tematu tak entuzjastycznie. Znajdująca się po stronie opozycji Alina Gostek ze Szkoły Polskiej im. Lotników Polskich przy Ambasadzie RP w Londynie w sposób bardzo profesjonalny, zwłaszcza jak na tak młodą osobę, ciekawie argumentowała swoją postawę:
– Jeszcze dwadzieścia lat temu można by stwierdzić, że dwujęzyczność to klucz do sukcesu, jednak dzisiejsze możliwości są praktycznie nieograniczone, a to za pomocą telefonu. Przecież każdy z nas go posiada, wystarczy włączyć tłumacza i dzięki tej aplikacji jesteśmy w stanie porozumieć się z każdym na całym świecie. Owszem, umiejętność posługiwania się na przykład niemieckim na pierwszy rzut oka wydaje się imponująca, lecz cyfry pokazują nam, że zaledwie 3% państw świata posługuje się tym językiem. Jak widać, jest to jedynie kropla w morzu języków. W szkołach Wielkiej Brytanii uczniowie objęci są obowiązkiem nauki dodatkowego języka, lecz kosztem tego jest ograniczenie liczby godzin języka ojczystego. W tym roku zaledwie 65% uczniów w Wielkiej Brytanii zdało egzamin GCSE z angielskiego. Uważam, że w dzisiejszych czasach lepiej w pełni posługiwać się jednym językiem niż dwoma lub trzema w sposób ograniczony. Wniosek jest jeden: liczy się jakość, a nie ilość.
Kacper Mejdus, uczeń szkoły im. Tadeusza Kościuszki na Ealingu, ciekawie omawiał problem własnej tożsamości narodowej:
– Czy to, że urodziłem się w Wielkiej Brytanii i mówię biegle w języku angielskim, czyni mnie Brytyjczykiem? Otóż nie. Jestem Polakiem, a dwujęzyczność jest moim atutem. To nie znajomość dwóch języków powoduje kryzys tożsamości narodowej i kulturowej, tylko warunki, w jakich się rozwijamy.
Kacper szeroko przekonywał słuchaczy, że najważniejsze są wartości wyniesione z rodzinnego domu, w którym mówiło się po polsku, kultywowało polskie tradycje i święta. Młody mężczyzna podkreślał, jak ważne są też regularne kontakty z dalszą rodziną w Polsce.
– Wszystko to buduje w człowieku polską tożsamość, bez względu na to, gdzie mieszka i jakim językiem posługuje się na co dzień – powiedział.
Dwujęzyczność poszerzyła też grono jego przyjaciół, których poznał w polskiej szkole. Kontakt z polską literaturą czy historią rozbudował nie tylko jego słownictwo, ale przede wszystkim był źródłem rozwoju kulturowego, i przez to nie pozwolił zapomnieć o korzeniach.
O dylematach i wewnętrznym rozdarciu, z jakim może spotkać się młody człowiek o polskim pochodzeniu, ale dorastający w Wielkiej Brytanii, mówił Szymon Sihota:
– Wiem, jak się nazywam, ale nie wiem, z jakiego kraju pochodzę. Wiele osób multikulturowych czuje się tak samo! Jesteśmy rozdarci pomiędzy naszym ojczystym krajem a krajem, w którym obecnie mieszkamy. Lecz to właśnie znajomość języka bardzo nas łączy. Dwujęzyczność prowadzi do nacisku wyboru jednej kultury i często nie jest to wcale nasz wybór. Rodzice mówią ci, że jesteś Anglikiem, a otoczenie widzi cię jako Polaka… Gdzie jest moje miejsce?
Z socjologicznego punktu widzenia debata młodych Polaków była doskonałym miejscem, aby przyjrzeć się postawom prezentowanym przez najmłodszą generację dorastającą za granicą.
Prezes Polskiej Macierzy Szkolnej, Elżbieta Barrass, podkreśliła, że zaledwie 15% dzieci urodzonych w polskich rodzinach uczęszcza do ojczystych szkół sobotnich.
Dyrektor Instytutu Rozwoju Języka Polskiego, dr Urszula Starakiewicz-Krawczyk, podziękowała uczestnikom za podjęcie trudnego wyzwania. W swoim wystąpieniu dodała, jak istotna jest rola w kształtowaniu siły politycznej na Wyspach, i zaznaczyła, że tego typu debaty są jedną z pierwszych okazji, by młody człowiek mógł wystąpić publicznie.
– Chcielibyśmy nauczyć najmłodsze pokolenie Polaków występowania w obronie spraw ważnych – powiedziała dyrektor Instytutu Rozwoju Języka Polskiego. – Chcemy, by polski głos był w przyszłości lepiej słyszalny, a to jest w rękach młodych Polaków. Wspieramy szkolnictwo polonijne, a to w Wielkiej Brytanii jest jednym z największych na świecie. To, co nas martwi, to fakt, że aż 85% polskich dzieci w Wielkiej Brytanii nie uczęszcza do szkół ojczystych.
Wypowiedzi uczniów oceniało jury w składzie: Konsul RP w Londynie Anna Tarnowska-Waszak, dr Urszula Starakiewicz-Krawczyk z Instytutu Rozwoju Języka Polskiego, dr Dobrosława Platt, dyrektor Biblioteki Polskiej POSK w Londynie, Alicja Donimirska, prezes Zjednoczenia Polskiego, oraz Kasia Madera z BBC.
Konsul Anna Tarnowska-Waszak mówiła o wysokim poziomie debaty:
– Serce rośnie, kiedy słucha się tak pięknych i wartościowych wypowiedzi najmłodszego pokolenia Polaków – powiedziała.
Debatę zdecydowaną większością głosów publiczności i jury wygrali uczniowie mówiący o trudnościach związanych z dwujęzycznością. Tego wieczoru jednak przegranych nie było.
Małgorzata Mroczkowska

