Goshka Macuga – artystka, która z galerii przeniosła się na wybieg Miu Miu
Jej sztuka nie daje łatwych odpowiedzi. Twórczość Goshki Macugi to intelektualna układanka, która zmusza do myślenia, czytania między wierszami i zadawania pytań. Urodzona w Warszawie, od lat tworzy w Londynie, a jej wystawy przypominają badania terenowe – pełne archiwów, kontekstów i zaskakujących zestawień. Teraz zachwyca także świat mody, tworząc artystyczną scenografię dla pokazu Miu Miu w sezonie wiosna/lato 2025.
Niewielu artystów potrafi rzucić wyzwanie widzowi tak skutecznie jak Goshka Macuga. Jej wystawy nie oferują prostych odpowiedzi ani oczywistych narracji. Rozwijają się jak zagadki, które zachęcają do uważnego przyjrzenia się, czytania między wierszami i powracania z nowymi pytaniami.
Urodzona w Warszawie, a od lat mieszkająca w Londynie, Macuga została nominowana do jednej z najważniejszych i najbardziej prestiżowych nagród w świecie sztuki współczesnej – Turner Prize w 2008 roku. Od tamtej pory ugruntowała swoją pozycję jako jedna z najbardziej intrygujących postaci współczesnej sztuki. Jej proces twórczy jest głęboko intelektualny i często wymaga równie intensywnego zaangażowania od widza, jakiego sama od siebie oczekuje – czytamy na stronie polishfashionstories.com.
Choć jej prace nie są dla każdego, ci, którzy nawiążą z nimi kontakt, przeżywają fascynującą podróż przez symbolikę, znaczenia i niuanse. Z galerii wychodzi się nie tylko wizualnie, ale i intelektualnie poruszonym. Wystawy Macugi są powściągliwe formalnie, ale kryją za sobą ogromne pokłady badań i kontekstów, które otwierają pole do politycznej interpretacji tego, co zwykliśmy uważać za czysto estetyczne.
Macuga wykorzystuje różnorodne formy wyrazu: od rzeźby i rysunku, przez film i fotografię, po tkaninę i instalacje. Nie interesuje jej zamykanie się w jednej technice. W swoich projektach przyjmuje różne role – artystki, badaczki, archiwistki. Punktem wyjścia jest często praca z archiwami i reakcja na kontekst społeczno-historyczny miejsca wystawy.
Jednym z najważniejszych elementów jej twórczości jest współpraca. Niezależnie od tego, czy pracuje z historykami, choreografami, naukowcami czy innymi artystami – zawsze tworzy przestrzeń do wymiany myśli. Jej wystawy często prezentują prace innych artystów oraz zbiory wypożyczone z instytucji. Jak sama mówi: „Nie muszę wszystkiego podpisywać własnym nazwiskiem. Autorstwo nie jest dla mnie aż tak istotne” – mówi w artykule opublikowanym na polishfashionstories.com.
To podejście ma korzenie w jej doświadczeniach z dzieciństwa w komunistycznej Polsce – świecie pełnym propagandy i sprzecznych narracji. W Londynie znalazła się w 1989 roku, studiując w Central Saint Martins i Goldsmiths. Trafiła do miasta w czasie recesji, a jej artystyczna droga rozpoczęła się w momencie, gdy wielu twórców samodzielnie organizowało wystawy w pustostanach, korzystając z taniego wtedy metrażu.
Pierwsza indywidualna wystawa Macugi w 1999 roku już zapowiadała jej kuratorsko-kolaboracyjne podejście – stworzyła jaskinię z brązowego papieru, w której pokazała prace swoich przyjaciół. Z czasem zaczęła pracować z zasobami muzealnymi – jak w projekcie „Objects in Relation” w Tate Britain (2008), gdzie zestawiła niepokazywane wcześniej listy artystów z własnymi rzeźbami i naturalnymi elementami.
„Salt Looks Like Sugar”, czyli pokaz Miu Miu
Jesienią 2024 roku nazwisko Macugi pojawiło się na modowej mapie. Miuccia Prada zaprosiła ją do zaprojektowania przestrzeni pokazu Miu Miu na sezon wiosna/lato 2025. Instalacja zatytułowana „Salt Looks Like Sugar” badała temat prawdy i fałszu – od fake newsów po estetykę mediów społecznościowych. Widzowie otrzymali dwa niemal identyczne sześciany – jeden z cukru, drugi z soli – symbolizujące mylące pozory. Na miejscach gości leżały egzemplarze fikcyjnej gazety „Truthless Times”, której nagłówki oferowały satyryczne spojrzenie na współczesny chaos informacyjny.
Choć projekt miał ogromny rozmach (43-metrowe ekrany, fabryczne maszyny drukarskie), Macuga otrzymała pełną swobodę twórczą i potraktowała go jak muzealną instalację. Wskazuje jednak, że krótkie terminy realizacji w branży mody stanowiły dla niej wyzwanie. „Gdy pracuję z muzeami, nigdy nie zgadzam się na projekty z mniej niż sześciomiesięcznym wyprzedzeniem.”
To nie była jej pierwsza współpraca z Pradą – wcześniej organizowała wystawy w Fondazione Prada, a jesienią 2024 roku odpowiadała także za projekt „Tales & Tellers” podczas Art Basel w Paryżu. Instalacja prezentowała 28 krótkometrażowych filmów reżyserowanych przez kobiety, zrealizowanych w ramach serii Miu Miu Women’s Tales. Aktorzy wcielający się w bohaterki filmów poruszali się po przestrzeni wystawy, zacierając granicę między fikcją a rzeczywistością.
Druga odsłona projektu odbyła się w maju 2025 roku w Nowym Jorku, w Terminal Warehouse, wpisując się w tygodniowy program Frieze Art Week. Tym razem przestrzeń miała charakter podziemnego, mrocznego tunelu – oddającego klimat miejskiej niepewności.
Choć jej ostatnie projekty mają ogromny rozmach, Macuga podkreśla, jak bardzo ceni sobie samotną pracę w pracowni. Obecnie przygotowuje serię obrazów do wystawy w Vistamare Milano zatytułowanej „Desperate men, men with broken teeth and broken minds and broken ways”. To refleksja nad kryzysem ekologicznym i entropią – rozpadaniem się wszystkiego. Do tworzenia próbuje używać alternatywnych materiałów, m.in. eksperymentując z grzybnią zamiast żywicy.
Macuga już na początku kariery tworzyła z materiałów odrzuconych przez innych artystów – i nadal stawia pytania o sens produkcji, potrzebę redukcji, rolę obiektu w czasie. Zapytana, czy chciałaby wykonywać inny zawód, odpowiada: „Zawsze kochałam taniec. Gdybym mogła, zostałabym choreografką… Ale i tak pewnie znów zaczęłabym mieszać dyscypliny i szukać dialogu z innymi.”
Śledź profil Goshki Macugi na Instagramie, by być na bieżąco z jej projektami i wystawami.

