Iga Świątek i Jurand Czabański z kolejnymi imponującymi osiągnięciami
W nocy z poniedziałku na wtorek Iga Świątek po raz pierwszy w karierze zwyciężyła w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Cincinnati. W finale pokonała Jasmine Paolini 7:5, 6:4, dopisując do swojego dorobku drugie trofeum w sezonie 2025 i wracając na pozycję wiceliderki światowego rankingu. Tego samego dnia głośno zrobiło się również o Jurandzie Czabańskim – Polak jako pierwszy ukończył 50-krotnego IronMana w formule ciągłej.
Finałowy mecz pomiędzy Świątek a Paolini miał dynamiczny przebieg. Włoszka rozpoczęła mocno, szybko obejmując prowadzenie 3:0. Polka popełniała wiele niewymuszonych błędów, ale zdołała się przełamać i stopniowo narzucić własne tempo gry. Dzięki skutecznemu forhendowi i lepszej pracy nóg wygrała pierwszego seta 7:5.
Druga partia rozpoczęła się od przełamania na korzyść Świątek. Paolini jeszcze próbowała odwrócić losy meczu, ale to Polka zachowała zimną krew i zakończyła spotkanie asem serwisowym. Zwycięstwo w Cincinnati to dla Świątek brakujące ogniwo w kolekcji trofeów rangi WTA 1000.
W najnowszym notowaniu rankingu WTA raszynianka awansowała na drugą pozycję, wyprzedzając Amerykankę Coco Gauff. Liderką pozostaje Białorusinka Aryna Sabalenka. Dzięki świetnym wynikom w sezonie Świątek zapewniła sobie również udział w kończącym sezon turnieju WTA Finals w Rijadzie. W rankingu WTA Race Polka jest obecnie druga, tuż za Sabalenką.
Teraz Świątek uda się do Nowego Jorku, gdzie od 24 sierpnia rozpocznie walkę o drugi w karierze tytuł na kortach US Open.
Jurand Czabański przeszedł do historii
Tego samego dnia, gdy Iga Świątek cieszyła się z triumfu w Cincinnati, Jurand Czabański dokonał wyczynu, który wydaje się przekraczać granice ludzkich możliwości. 40-letni sportowiec jako pierwszy człowiek na świecie ukończył 50-krotnego IronMana w formule ciągłej (continuous). Oznacza to, że przepłynął 190 km, przejechał na rowerze 9000 km i przebiegł 2110 km – wszystko bez przerw między dyscyplinami, w ciągu 49 dni.
To kolejny historyczny sukces Polaka, który w maju 2025 roku został najszybszym zawodnikiem w historii 10-krotnego IronMana (ukończonego w niespełna 170 godzin). Tym razem jego celem było nie tylko przekroczenie granic własnej wytrzymałości, ale również wsparcie fundacji Cancer Fighters – podczas całego przedsięwzięcia trwała zbiórka charytatywna.
Czabański dołączył do grona wyjątkowych polskich triatlonistów, obok Roberta Karasia, znanego z wcześniejszych rekordów w ultradystansach. Jego nazwisko zapisało się w historii sportu na zawsze.

