Wielka Brytania

Książę Harry przegrywa apelację w sprawie ochrony policyjnej w Wielkiej Brytanii

Sąd Apelacyjny w Londynie odrzucił apelację księcia Harry’ego dotyczącą przywrócenia pełnej, finansowanej przez państwo ochrony policyjnej podczas jego pobytów w Wielkiej Brytanii. Decyzja podtrzymuje wcześniejsze orzeczenie Wysokiego Trybunału z 2024 roku, uznając, że indywidualna ocena zagrożeń jest zgodna z prawem.

W piątek Sąd Apelacyjny (Court of Appeal) ogłosił, że książę Harry nie odzyska prawa do stałej policyjnej ochrony finansowanej z publicznych środków. Sąd uznał, że obowiązujące zasady pozwalają na ocenę potrzeb bezpieczeństwa każdorazowo, w zależności od charakteru i okoliczności wizyty w Wielkiej Brytanii. To kolejny etap trwającego od 2020 roku sporu z Home Office i organem odpowiedzialnym za ochronę osób publicznych – RAVEC.

Sędzia Sir Geoffrey Vos, przewodniczący składu sędziowskiego, stwierdził, że choć obawy księcia dotyczące bezpieczeństwa były „poważne i przekonujące”, to jego „poczucie krzywdy” nie przekłada się na argumenty prawne. W uzasadnieniu podkreślono, że książę nie należy już do stałej grupy osób objętych ochroną RAVEC”, co oznacza, że jego potrzeby w zakresie bezpieczeństwa są oceniane indywidualnie przy każdej wizycie w kraju.

„Jego życie jest zagrożone”

Podczas kwietniowej rozprawy apelacyjnej prawniczka Harry’ego, Shaheed Fatima, argumentowała, że jego życie jest zagrożone, a brak dostępu do informacji wywiadowczych w Wielkiej Brytanii ogranicza możliwości jego prywatnej ochrony z USA. Sędzia Sir Geoffrey Vos uznał jednak, że „poczucie krzywdy” księcia nie może być traktowane jako argument prawny, a decyzja RAVEC była „zrozumiała i niespecjalnie zaskakująca”.

Po przegranej apelacji Harry może jeszcze złożyć odwołanie do Sądu Najwyższego, ale musi udowodnić, że sprawa ma znaczenie publiczne. Zdaniem ekspertów prawnych, szanse na przyjęcie sprawy są jednak niewielkie, bo dotyczy ona głównie osobistych okoliczności, a nie szerszych zasad obowiązujących wszystkich obywateli.

Wielka Brytania pozostaje dla niego domem

Książę Harry urodził się 15 września 1984 roku jako drugi syn ówczesnego księcia Karola i księżnej Diany. Służył w brytyjskiej armii, założył fundację Invictus Games i przez wiele lat pełnił obowiązki członka rodziny królewskiej. Po wyprowadzce do Kalifornii w czerwcu 2020 roku książę Harry i jego żona Meghan oficjalnie przestali mieszkać w Wielkiej Brytanii. Mimo to Harry wielokrotnie wracał do kraju – m.in. w grudniu 2023 roku w związku z przesłuchaniem dotyczącym sprawy ochrony osobistej. Wówczas podkreślał, że Wielka Brytania pozostaje dla niego domem i chce, aby jego dzieci również mogły się tam tak czuć. Jak zaznaczył, nie będzie to możliwe bez zapewnienia im odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa.

W ostatnich latach książę uczestniczył w szeregu wydarzeń w Wielkiej Brytanii, które – według jego zespołu – mogłyby uzasadniać konieczność wznowienia ochrony. W sierpniu 2024 roku brał udział w nabożeństwie żałobnym poświęconym pamięci swojego wuja Roberta Fellowesa. Wcześniej, w czerwcu 2022 roku, wraz z Meghan wziął udział w obchodach platynowego jubileuszu królowej Elżbiety II, a we wrześniu tego samego roku w jej pogrzebie. W maju 2023 roku uczestniczył w koronacji króla Karola III, jednak na tym wydarzeniu pojawił się sam. Wszystkie te wizyty miały miejsce już po tym, jak utracił prawo do stałej, finansowanej z budżetu państwa ochrony policyjnej.

Wojna z tabloidami i spór status imigracyjny

Kwestia ochrony policyjnej nie jest jedyną, z którą książę Harry mierzył się na sali sądowej. W ostatnich latach był zaangażowany w szereg procesów przeciwko brytyjskim tabloidom, oskarżając je o naruszanie prywatności i nielegalne pozyskiwanie informacji. W grudniu 2023 roku Sąd Najwyższy przyznał mu ponad 140 tysięcy funtów odszkodowania od wydawcy Daily Mirror. W styczniu 2025 roku doszło także do ugody z wydawcą The Sun – News Group Newspapers – która zakończyła się przeprosinami i wypłatą znaczącego odszkodowania. Równolegle w Stanach Zjednoczonych trwał spór o jego status imigracyjny, wywołany ujawnieniem w autobiografii „Spare”, że książę w przeszłości używał narkotyków. Sąd nakazał ujawnienie części dokumentów wizowych, ale szczegóły dotyczące jego pobytu w USA pozostały niejawne.