Majowe obchody Polskiej Macierzy Szkolnej
Pierwsza niedziela majowa to tradycyjny dzień obchodów świętowania rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Akademie trzeciomajowe, od dziesiątek lat organizuje Polska Macierz Szkolna, zachęcając do udziału uczniów polskich szkół sobotnich.
Od początku cieszą się dużą popularnością i gromadzą nie tylko rodziny występujących aktorów tego dnia, ale również i przedstawicieli starej emigracji, których cieszy ten miły kontakt z polskim środowiskiem oświatowym i możliwość obejrzenia polskich dzieci i młodzieży na scenie. A dla młodych jest to kontakt z prawdziwym teatrem: pokonywanie tremy, uczenie się słów na pamięć, korzystanie z mikrofonów, występowanie przed publicznością. Cenne lekcje życiowe.


Tegoroczna akademia, która odbyła się w sali teatralnej POSK-u w niedzielę 4 maja, miała jednak trochę inny charakter, bo objęła również, a raczej szczególnie, rocznicę 80-lecia zakończenia drugiej wojny światowej, obchodzoną bardzo uroczyście przez brytyjską społeczność.
Akademia rocznicowa to okazja do zaproszenia w nasze progi brytyjskich przyjaciół, dyrektorów szkół państwowych, z których gościnności korzystamy w sobotnie poranki, władz lokalnych; to moment do podzielenia się z nimi naszą kulturą, osiągnięciami, historią. W świetle tych przemyśleń dominujący język angielski był jak najbardziej uzasadniony, a program, łączący nasze przeżycia i skojarzenia związane z drugą wojną światową z nostalgią angielską, był doskonale przemyślany.
Prezenterką akademii była znana polskiej publiczności Monika Richardson, dziennikarka, iberystka oraz nauczycielka specjalizująca się w nauce poprzez muzykę (również i wykładowczyni na konferencji Macierzy w Canterbury), która specjalnie w tym celu przyleciała z Warszawy.

Ela Barrass, witając wszystkich gości, przypomniała wydarzenia ostatniej wojny i rolę, jaką w niej odegrały polskie siły zbrojne. Przypomniała, że pamięć jest nie tylko naszym obowiązkiem, ale i wspólnym dziedzictwem.
Odbyło się również uroczyste wręczenie nauczycielom medali Komisji Edukacji Narodowej, czyli KEN. Otrzymali je z rąk konsul Agnieszki Fabryczewskiej-Chojnackiej: Jadwiga Kunicka, Sławomira Wiśniewska, Joanna Brenner i Janusz Kulczycki, a Złote Odznaki Polskiej Macierzy Szkolnej z rąk prezes PMS Eli Barrass otrzymali: Gabriela Coutts, Ewa Mielczarek, Sylwia Wielgosz-Chojnacka, Katarzyna Kruczek-Christian, Julita Gzyl, Marek Mrozek, Daria Wilkinson i Rafał Bednarz.
Wszystkim odznaczonym dziękujemy za ich oddanie na rzecz polskiej oświaty i gratulujemy pięknych odznaczeń.


Program artystyczny popołudnia składał się z występów byłych i obecnych uczniów polskich szkół sobotnich: Julia Zawiślak, Mały Instytut Języka Polskiego „Poloniusz”, Edynburg (piękny śpiew przy fortepianie „Białe róże” i „Tchnienie wolności”), Adam Berger-Błoch, PSS Coventry (wspaniała deklamacja „To the Unthanked” Edwarda Reid i „Litania na Monte Cassino” Kazimierza Wierzyńskiego. Warto tu odnotować, że Adam swoją interpretacją „Litanii” wygrał w swojej grupie wiekowej konkurs recytatorski „Wierszowisko 2024”). Zespół folklorystyczny „Karolinka” – najmłodszy i średni – zatańczył Krakowiaka i Podlaskie.
Tańce młodych zespołów szczególnie ujęły brytyjskich gości swoją werwą i pięknem kolorowych strojów. Jak słusznie zauważyła pani Monika, wciągnięcie współczesnych nastolatków w tak pożyteczne i energiczne hobby to wielka, wychowawcza zasługa choreografów „Karolinki”, cieszącej się ogromną popularnością i sławą.
Kulminacją programu był wstęp Marty Mathei Radwan przy akompaniamencie jej zespołu (Anita Łazińska – fortepian, Jakub Cywiński – bas-gitara, Eric Ford – perkusja). Marta, absolwentka Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, dyrygent, kompozytor, aranżer, jest obecnie częścią zespołu muzycznego przy Brunel University of London. Ma przepiękny, ciepły głos i zachwyciła nas swoją interpretacją zarówno polskich, jak i angielskich pieśni.

Kolejnym, bardzo ważnym punktem programu była prelekcja Marka Mrożka z Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie, zatytułowana „Koniec wojny… a co z Polakami?”. Przedstawił losy Polaków, których ustalenia w Jałcie pozbawiły ojczyzny. Ponieważ to właśnie w Wielkiej Brytanii żołnierze generała Andersa i ich rodziny znaleźli nowy dom, osiedlając się najpierw w tzw. Resettlement Camps, czyli obozach przejściowych, a potem tam, gdzie była szansa na godziwą pracę. Dzisiaj ich potomkowie są integralną częścią społeczności brytyjskiej, nie zapominają jednak o korzeniach i polskiej kulturze, czego wyraźnym dowodem była akademia.
Aleksandra Podhorodecka

