Artykuły

Policjantka Kamila: Polacy zawsze pomagają i pojawiają się tam, gdzie są potrzebni

Polacy są, ogólnie rzecz biorąc, pracowici i przedsiębiorczy, a w związku z tym odgrywają sporą rolę w społeczeństwie Wielkiej Brytanii. Pomijając już kwestie wkładu finansowego i podatkowego w gospodarkę tego państwa, Polacy pracują w zawodach wymagających poświęcenia i sporego wkładu osobistego, sami też tworzą miejsca pracy – mówi sierżant Kamila J., od 10 lat pracująca w szkockiej policji. 

Kamila J. (nazwisko do wiadomości redakcji), policjantka w Police Scotland. Marketingowiec z wykształcenia, w szkockiej policji pracuje łącznie 10 lat, obecnie w stopniu Sierżanta Służby Kryminalnej. Matka, żona, miłośniczka SUP-a, książek i dobrej muzyki granej z płyty winylowej. Uwielbia tańczyć, wszędzie i do rana.

Co czujesz, myśląc o polskich lotnikach z 1940 roku?

Myślę, że Polacy zawsze pomagają i pojawiają się tam, gdzie są potrzebni. Z mojego doświadczenia wynika, że Szkoci są w pełni świadomi tej historii i naszego wkładu w to zwycięstwo. Jestem z tego dumna.

Jak oceniasz wkład polskiej społeczności obecnie?

Polacy są, ogólnie rzecz biorąc, pracowici i przedsiębiorczy, a w związku z tym odgrywają sporą rolę w społeczeństwie Wielkiej Brytanii. Pomijając już kwestie wkładu finansowego i podatkowego w gospodarkę tego państwa, Polacy pracują w zawodach wymagających poświęcenia i sporego wkładu osobistego, sami też tworzą miejsca pracy. Oczywiście są przypadki, gdzie wkład w lokalną społeczność jest mizerny, ale większość z nas dobrze się integruje i bierze aktywny udział w życiu społecznym na wyspach.

Jaki jest Twój wkład i rola w brytyjskim społeczeństwie?

Dużo oddaję społeczeństwu poprzez moją pracę. Moja rola jest prawie oczywista – jako policjantka jestem tutaj, żeby pomagać mieszkańcom Wielkiej Brytanii i dbać o ich bezpieczeństwo. Poza tym udzielam się lokalnie, pomagając przy różnych imprezach sportowych oraz jako wolontariuszka. 

Z jakiej swojej cechy jesteś najbardziej dumna?

Jestem asertywna! To cecha wypracowana przeze mnie na przestrzeni lat, ale również ta, którą najbardziej doceniam na co dzień. Mój największy sukces to zbudowanie swojego życia od podstaw, po raz drugi. I zbudowanie nowych, pięknych relacji z przyjaciółmi, których poznałam po drodze. Oni są taką moją rodziną na emigracji. Poza tym myślę, że sukcesem jest wychowanie moich dzieci w duchu polskim, mimo barier, jakie może nieść życie w Wielkiej Brytanii czy innym kraju poza ojczyzną.

Czy jesteś dumna z tego, że jesteś Polką?

Oczywiście! Nigdy nie ukrywam swojego pochodzenia. Nie mam obaw ani przykrych doświadczeń związanych z moją narodowością. Uczę także moje dzieci, żeby znały swoje korzenie. Polacy to dumny, pracowity i kreatywny naród – jest z czego być dumnym! A historia tylko to potwierdza.

Wywiad przeprowadzony w ramach kampanii: „So Many To So Few”, o której przeczytasz więcej tutaj.

Rozmawiała: Magdalena Grzymkowska-Chuchra