Polscy naukowcy odnaleźli szczątki Brytyjczyka zaginionego na Antarktydzie w 1959 roku
Zespół naukowców z Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego odnalazł szczątki brytyjskiego badacza Dennisa „Tinka” Bella, który zginął 66 lat temu, wpadając do szczeliny lodowca na Wyspie Króla Jerzego. Rodzina Bella wreszcie poznała miejsce, w którym zakończyła się jego wyprawa.
Dennis Bell, urodzony w 1934 roku, był meteorologiem i członkiem Falkland Islands Dependencies Survey – organizacji, która później przekształciła się w British Antarctic Survey. W 1958 roku wyruszył na dwuletnią misję do Admiralty Bay na Wyspie Króla Jerzego. Jego praca polegała m.in. na wypuszczaniu balonów meteorologicznych i przekazywaniu raportów pogodowych do Wielkiej Brytanii. Znany był z poczucia humoru, umiejętności kulinarnych oraz zamiłowania do psów husky używanych do ciągnięcia sań.
26 lipca 1959 roku Bell wyruszył z geodetą Jeffem Stokesem, aby wspiąć się na lodowiec i wykonać pomiary. W pewnym momencie, idąc bez nart, podszedł do zmęczonych psów i nagle zapadł się w ukrytą pod śniegiem szczelinę. Stokes zdołał z nim nawiązać kontakt i opuścił linę, lecz podczas próby wyciągnięcia mężczyzny pękł pasek, do którego Bell ją przymocował. Drugi raz już nie odpowiedział. Z powodu trudnych warunków pogodowych i zagrożenia dla reszty zespołu, poszukiwania wstrzymano.
Odkrycie w topniejącym lodowcu
29 stycznia tego roku zespół polskich naukowców – prof. Piotr Kittel, dr Paulina Borówka i dr Artur Ginter z Uniwersytetu Łódzkiego, dr Dariusz Puczko z Polskiej Akademii Nauk oraz technik Artur Adamek – natknął się na ludzkie szczątki w rejonie Lodowca Ekologicznego, niedaleko stacji Arctowskiego. Część kości znajdowała się wśród skał u podnóża lodowca, inne leżały na jego powierzchni. Wydobyto je podczas czterech wypraw w trudnym i niebezpiecznym terenie, poprzecinanym szczelinami i nachylonym miejscami pod kątem 45 stopni.
Oprócz kości znaleziono także zegarek, radio, fajkę, fragmenty bambusowych kijków narciarskich, pozostałości lampy naftowej, szklane pojemniki na kosmetyki oraz elementy namiotów wojskowych. Badacze wyjaśniają, że miejsce odnalezienia nie jest miejscem śmierci Bella – przesuwający się pod wpływem grawitacji lodowiec przeniósł jego szczątki na znaczną odległość.
Powrót do domu po ponad sześciu dekadach
Szczątki przetransportowano na pokładzie statku badawczego „Sir David Attenborough” na Falklandy, a następnie do Londynu. Brat zmarłego, David Bell, przyznał w rozmowie z BBC, że już dawno stracił nadzieję na odnalezienie Dennisa. – To wspaniałe, że został odnaleziony i wrócił do domu – powiedział. Wraz z siostrą Valerie planują teraz pochówek.
Rod Rhys Jones, przewodniczący British Antarctic Monument Trust, podkreślił, że historia Bella to przypomnienie o wkładzie i poświęceniu pionierów badań polarnych. – To okazja, by docenić, co ci ludzie zrobili dla nauki w tak ekstremalnych warunkach – zaznaczył.
Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego to całoroczna jednostka naukowo-badawcza zarządzana przez Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN. Stacja znajduje się w archipelagu Szetlandów Południowych, na wyspie Króla Jerzego, u wybrzeża Zatoki Admiralicji. Wyspa zaliczana jest do klimatycznej strefy morskiej Antarktyki. Stację dzieli od Polski ponad 14 tys. km.
Na Stacji były i są prowadzone badania w dziedzinie oceanografii, geologii, geomorfologii, glacjologii, meteorologii, sejsmologii i przede wszystkim biologii i ekologii oraz nieprzerwanie prowadzone są monitoringi: ekologiczny, glacjologiczny, hydrologiczny, meteorologiczny i ekologiczny.
Od ponad 40 lat Stacja zapewnia wsparcie techniczne i logistyczne dla polskich i międzynarodowych grup naukowych prowadzących badania w Antarktyce.


