Informacje , Wielka Brytania

Poważne zakłócenia w brytyjskiej przestrzeni powietrznej – awaria sparaliżowała loty w całym kraju

W środę przestrzeń powietrzna Wielkiej Brytanii doświadczyła poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu, spowodowanych awarią techniczną w centrum kontroli ruchu lotniczego National Air Traffic Services (NATS) w Swanwick, w hrabstwie Hampshire.

Usterka została określona jako „awaria radaru”. W wyniku incydentu przestrzeń powietrzna nad Londynem została zamknięta na ponad godzinę, a wszystkie odloty z lotnisk w całym kraju zostały wstrzymane. Sam system kontroli ruchu lotniczego (ATC) był niesprawny przez około 20 minut.

Do awarii doszło na początku sezonu wakacyjnego, co dotknęło setki tysięcy podróżnych. Według danych firmy Cirium zajmującej się analizą rynku lotniczego, w środę z brytyjskich lotnisk miało odlecieć ponad 3 000 samolotów, a podobna liczba była zaplanowana na przyloty. To łącznie ponad 1,1 miliona miejsc pasażerskich. Opóźnienia i odwołania lotów odnotowano na głównych lotniskach, w tym Heathrow, Gatwick, Manchesterze, Edynburgu, Birmingham, Liverpoolu i Luton. Część pasażerów w Londynie czekała na start ponad trzy godziny. Wiele lotów zostało przekierowanych, a samoloty zmierzające do Londynu lądowały m.in. w Paryżu, Brukseli, Genewie i Mediolanie. Do godziny 17:30 czasu brytyjskiego odwołano 45 odlotów i 35 przylotów z i do lotnisk w całej Wielkiej Brytanii. Najwięcej z nich dotyczyło Heathrow.

Inżynierowie NATS przywrócili już działanie systemu, a firma sukcesywnie wznawia normalne operacje w rejonie Londynu. Ruch lotniczy wraca do normy, a odloty z lotnisk zostały wznowione. Mimo to w dalszym ciągu spodziewane są zakłócenia i opóźnienia wtórne, które mogą potrwać do końca dnia, a nawet przełożyć się na czwartek, gdy lotniska będą starały się bezpiecznie rozładować zaległości. Przykładowo, British Airways była zmuszona ograniczyć liczbę przylotów i odlotów na Heathrow do 32 operacji na godzinę aż do godziny 19:15, po czym przywrócono standardową przepustowość wynoszącą 45 lotów na godzinę.

To już druga poważna awaria systemu kontroli ruchu lotniczego w Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich dwóch lat. Podobny incydent latem 2023 roku uziemił ponad 700 000 pasażerów i kosztował branżę lotniczą szacunkowo 100 milionów funtów. Neal McMahon, dyrektor operacyjny Ryanaira, wezwał do dymisji lub zwolnienia dyrektora generalnego NATS, Martina Rolfe’a, określając sytuację jako skandaliczną i oskarżając władze o nieudolność oraz brak wyciągnięcia wniosków z awarii sprzed dwóch lat. Do wezwania do pilnego rządowego śledztwa przyłączyła się Partia Liberalnych Demokratów, domagając się sprawdzenia, czy system spełnia wymogi bezpieczeństwa, oraz wykluczenia możliwości „wrogiego działania” jako przyczyny zdarzenia. Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC) nie uznaje incydentu za atak hakerski.