Informacje , Wielka Brytania

Pożar na Arthur’s Seat w Edynburgu

Potężny pożar wrzosowisk i traw ogarnął w niedzielne popołudnie Arthur’s Seat. Ten dominujący nad stolicą Szkocji wygasły wulkan, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta. Ogień, który wybuchł tuż po godzinie 16:00, w błyskawicznym tempie rozprzestrzenił się po zboczach wzgórza, wypuszczając w niebo kłęby gęstego dymu widoczne z wielu kilometrów.

Świadkowie relacjonowali, że pomarańczowe języki ognia były widoczne już z daleka, a pożar, prawdopodobnie rozpoczynający się w rejonie Crow Hill, nabierał siły z każdą minutą. Silny wiatr sprzyjał jego gwałtownemu postępowi, zmuszając turystów i spacerowiczów do ucieczki po stromych ścieżkach i zasłanianych dymem trasach. Początkowo niewielki obłok dymu w ciągu kilku chwil przerodził się w ścianę płomieni obejmującą grzbiet wzgórza.

Do akcji gaśniczej przystąpiła Szkocka Straż Pożarna i Ratownicza (SFRS), która została zaalarmowana o 16:05. Na miejscu działały trzy wozy bojowe oraz jednostki specjalistyczne. Strażacy poinformowali, że nie ma potrzeby dalszego informowania centrali, ponieważ liczba zgłoszeń jest już ogromna.

Na miejscu pojawiła się również policja, apelując do kierowców i pieszych o omijanie zagrożonego obszaru. Funkcjonariusze prowadzili ewakuację ludzi z Holyrood Park, w czym pomagali mieszkańcy okolicy.

Przyczyna pożaru pozostaje nieznana. Do zdarzenia doszło w szczycie edynburskiego sezonu festiwalowego – trwa zarówno Edinburgh International Festival, jak i Fringe. Miasto przeżywało też niedawno muzyczne oblężenie po dwóch wyprzedanych koncertach zespołu Oasis na stadionie Murrayfield, które ściągnęły łącznie około 140 tysięcy fanów.

Arthur’s Seat to wygasły wulkan o wysokości 251 metrów, będący najwyższym punktem Holyrood Park i oferujący panoramiczne widoki na całe miasto. Powstał miliony lat temu w okresie karbonu, a jego krajobraz ukształtowały procesy wulkaniczne i lodowcowe. Wzgórze kryje także pozostałości dawnych grodzisk oraz średniowiecznej kaplicy z XV wieku.

Ostatnie miesiące przyniosły w Szkocji falę pożarów, której sprzyjało wyjątkowo suche i ciepłe lato. Już w maju kraj borykał się z niedoborem wody, notując najsuchszy początek roku od 1964 r. W czerwcu na Highlandach wybuchły jedne z największych pożarów w historii Szkocji. Arthur’s Seat również ma swoją tragiczną statystykę. Od 2018 r. odnotowano tam co najmniej sześć pożarów, w tym rozległy pożar wrzosowisk na Salisbury Crags w lutym 2019 r., który objął 800 m² terenu i wymagał wielogodzinnej walki z ogniem.