Polacy w UK , Informacje , Prawo i finanse

Proces Polki oskarżonej o przemoc wobec dzieci w londyńskich żłobkach

Roksana Łęcka, 22-letnia Polka pracująca w żłobkach Montessori w Londynie, stanęła przed sądem oskarżona o przemoc wobec 24 małych dzieci. Według prokuratury miała szczypać, szarpać i uderzać niemowlęta, co uwieczniły nagrania z monitoringu. Łęcka przyznała się do siedmiu zarzutów, zaprzecza pozostałym. Tłumaczy, że była przemęczona, uzależniona od marihuany i wapowania oraz miała problemy ze snem z powodu relacji z partnerem.

Przed Kingston Crown Court toczy się proces 22-letniej Roksany Łęckiej, która miała stosować przemoc wobec 24 dzieci w wieku od 18 miesięcy do dwóch lat. Do większości incydentów doszło w żłobku Riverside Nursery w Twickenham, prowadzonym według metody Montessori. Jeden przypadek dotyczy żłobka Little Munchkins w Hounslow. Łęcka przyznała się do siedmiu zarzutów, zaprzecza szesnastu pozostałym.

Według prokuratury, kobieta miała szczypać, uderzać i szarpać dzieci z dużą siłą, co powodowało siniaki i płacz. Kluczowym dowodem w sprawie są nagrania z monitoringu. Rodziny dzieci, oglądające zapis w sądzie były zszokowane.

„Byłam zmęczona, uzależniona, nie spałam”

W zeznaniach Łęcka mówiła o chronicznym zmęczeniu, bólu menstruacyjnym, uzależnieniu od marihuany i e-papierosów oraz o toksycznej relacji z chłopakiem. Twierdziła, że wapowała w pracy, chowając urządzenie w staniku, bo brak nikotyny powodował u niej rozdrażnienie. Podkreślała, że nie chciała nikomu zrobić krzywdy.

Obrona tłumaczy jej zachowanie przeciążeniem i chwilowym załamaniem psychicznym. Jej prawniczka zaznaczyła, że Łęcka przyznała się do części zarzutów, wyraziła skruchę i nie unika odpowiedzialności.

Prokuratura: Łęcka działała świadomie

Prokurator Tracy Ayling KC odrzuciła te wyjaśnienia. Według niej, Łęcka działała świadomie. Ekspert sądowy, dr Stephen Rose, ocenił obrażenia jako „nieprzypadkowe” – ślady na ciałach dzieci są, jego zdaniem, typowe dla silnego szczypania. Dodał, że takie urazy musiały sprawiać ból.

W jednej ze spraw z października 2023 roku, koleżanka z pracy zgłosiła, że słyszała, jak Łęcka mówi do dziecka: „Jesteś taka irytująca”, po czym niemowlę zaczęło płakać. Na jego udzie odkryto czerwony ślad, prawdopodobnie po mocnym ściśnięciu.

Proces trwa. Sąd musi ustalić, czy zachowanie Łęckiej było świadomym znęcaniem się, czy wynikiem przemęczenia i problemów osobistych.