Skazany polski diler narkotyków unika deportacji – twierdzi, że nie mówi po polsku
Nikodem Łopata, 22-letni Polak skazany w Wielkiej Brytanii za handel narkotykami i posiadanie noża, uniknął deportacji do Polski. Sąd uznał, że jego powrót do kraju urodzenia byłby dla niego zbyt trudny, ponieważ mieszka w Wielkiej Brytanii od czwartego roku życia i – jak twierdzi – nie zna języka polskiego.
Łopata po raz pierwszy został zatrzymany w wieku 16 lat za handel kokainą. Dwa lata później usłyszał wyrok za posiadanie marihuany. Trzy miesiące później policja przyłapała go z heroiną i crack kokainą o łącznej wartości ponad 1000 funtów oraz nożem „w stylu Rambo”. W wieku 19 lat został skazany na cztery i pół roku więzienia w zakładzie karnym dla młodocianych przestępców.
Po odbyciu kary Home Office nakazał jego deportację do Polski. Łopata złożył jednak odwołanie, powołując się na artykuł 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który chroni prawo do życia rodzinnego. Twierdził, że nie mówi po polsku i nie ma już żadnej rodziny ani przyjaciół w Polsce, co znacząco utrudniłoby jego integrację.
Decyzja sądu i apelacja Home Office
Sąd pierwszej instancji przychylił się do argumentów Łopaty, uznając, że jego deportacja byłaby nieproporcjonalna i naruszałaby jego prawa człowieka. Home Office odwołał się od tej decyzji, twierdząc, że skazany mógłby nauczyć się polskiego i dostosować się do życia w Polsce.
Andrew Mullen, przedstawiciel Home Office, nazwał twierdzenie Łopaty, że nie zna języka polskiego, „bardzo dziwnym” i podkreślił, że jego przestępstwa były poważne, ponieważ dotyczyły narkotyków klasy A.
Mimo to Upper Tribunal of the Immigration and Asylum Chamber w Manchesterze podtrzymał wcześniejszy wyrok. Sędzia uznał, że Łopata jest bardziej zintegrowany ze społeczeństwem brytyjskim niż polskim i jego deportacja stanowiłaby dla niego „bardzo poważną przeszkodę”.
Krytyka decyzji sądu
Decyzja wywołała kontrowersje, zwłaszcza w kontekście brytyjskiej polityki imigracyjnej. Zwolennicy surowego podejścia do deportacji argumentują, że skazani za poważne przestępstwa powinni być odsyłani do krajów pochodzenia. Z kolei obrońcy praw człowieka podkreślają, że Łopata dorastał w Wielkiej Brytanii i ma tutaj swoje życie.
Sprawa ta ponownie wywołała debatę na temat wykorzystywania przepisów o prawach człowieka przez cudzoziemców skazanych za przestępstwa w Wielkiej Brytanii.

