Szczur wielkości kota szokuje North Yorkshire
Odkrycie gigantycznego szczura o długości 56 centymetrów (22 cale) w jednym z domów w Normanby wywołało lokalne oburzenie i zainicjowało ogólnokrajową debatę na temat narastającego problemu gryzoni w Wielkiej Brytanii. Zwierzę, opisywane jako „wielkości zbliżonej do małego kota”, zostało schwytane pod koniec lipca przez specjalistę ds. deratyzacji na jednej z posesji w rejonie Redcar i Cleveland. To najprawdopodobniej największy szczur, jakiego kiedykolwiek złapano na terenie Zjednoczonego Królestwa – poprzedni rekord należał do osobnika z Bournemouth mierzącego 53 centymetry w 2018 roku.
Radni Partii Konserwatywnej szybko obarczyli winą za sytuację władze samorządowe kierowane przez Partię Pracy, zarzucając im całkowity brak działań po tym, jak gmina zrezygnowała z oferowania bezpłatnych usług deratyzacyjnych dla mieszkańców, przerzucając odpowiedzialność i koszty na właścicieli nieruchomości.
Radny David Taylor z okręgu Eston, który otrzymał zdjęcie gryzonia od jednego z mieszkańców, przyznał, że był to największy szczur, jakiego widział w życiu. „Te szczury robią się coraz bardziej zuchwałe. Wygląda na to, że zadomowiły się w naszej okolicy,” ostrzega. Jego partyjny kolega, radny Stephen Martin, również z Eston, powiedział, że musiał „przetrzeć oczy ze zdumienia”, gdy zobaczył zdjęcie.
Radny Paul Salvin z okręgu Normanby podejrzewa, że był to szczur kanałowy, który dostał się do budynku przez instalację rurową. Podkreślił, że sytuacja wywołała silne zaniepokojenie wśród mieszkańców. Zaznaczył, że problem dotyczy nie tylko Normanby – „w całym kraju dzieje się to samo, tylko się o tym nie mówi”.

Problem na skalę krajową
Sytuacja w Normanby odzwierciedla coraz poważniejsze zjawisko rozprzestrzeniania się szczurów w miastach i miasteczkach na terenie całego kraju. W Birmingham problem pogłębił się przez rosnące sterty nieodebranych odpadów, będące skutkiem wielomiesięcznego strajku pracowników służb komunalnych. Wprowadzono tam nawet tzw. „podatek szczurzy” – dodatkową opłatę dla mieszkańców korzystających z usług deratyzacyjnych. W 2023 roku Glasgow również zmagało się z plagą szczurów, z których niektóre osiągały rozmiary małych psów, a jedna z ulic została uznana za zbyt niebezpieczną dla pracowników oczyszczania miasta.
Konserwatywni radni Taylor i Martin oskarżyli lokalne władze o bezczynność i wezwali do przeprowadzenia kompleksowego badania skali problemu w całym regionie oraz opracowania rzetelnej strategii zwalczania gryzoni. Ich zdaniem konieczna jest współpraca z przedsiębiorcami, właścicielami mieszkań, sektorem mieszkaniowym, służbą zdrowia, deweloperami i zarządcami sieci wodociągowych.
Wskazano również na czynniki pogarszające sytuację: zarośnięte tereny publiczne, przepełnione śmietniki oraz nieuporządkowane działki należące do samorządu. Radny Salvin zwrócił uwagę na działalność nielegalnych lokali gastronomicznych, które nie posiadają umów na odbiór odpadów, oraz na niekontrolowaną zabudowę, która ogranicza tereny zielone i wypiera szczury wprost do osiedli mieszkaniowych.
Reakcja samorządu i zagrożenia dla zdrowia publicznego
Rzecznik prasowy gminy Redcar i Cleveland potwierdził, że samorząd nie oferuje już ogólnodostępnych usług deratyzacyjnych, ale zatrudnia specjalistę ds. szkodników odpowiedzialnego za tereny należące do gminy i oferuje mieszkańcom porady, gdy jest to możliwe. Zapewniono także, że władze kontynuują współpracę z Beyond Housing, Northumbrian Water i innymi partnerami w celu poszukiwania skutecznych rozwiązań oraz że na stronie internetowej dostępne są praktyczne wskazówki i działania zapobiegawcze. W przeszłości, we współpracy z Northumbrian Water, przeprowadzono akcję rozkładania trutek, która czasowo ograniczyła populację szczurów.
Obecność szczurów stanowi poważne zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne. Gryzonie te mogą przenosić liczne choroby groźne dla ludzi, w tym leptospirozę (chorobę Weila), hantawirusy i salmonellozę. Zanieczyszczają żywność, uszkadzają infrastrukturę i generują wielomiliardowe straty gospodarcze na świecie, a ich obecność ma również negatywny wpływ na zdrowie psychiczne mieszkańców.

