Informacje , Świat

Trump i Starmer spotkali się w Szkocji. Ultimatum dla Putina i trudne pytania o Gazę

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i prezydent USA Donald Trump spotkali się w Turnberry w Szkocji, by rozmawiać o wojnie w Ukrainie, sytuacji w Strefie Gazy oraz przyszłości brytyjsko-amerykańskiej umowy handlowej. W trakcie wspólnej konferencji Trump ogłosił nowe ultimatum dla Władimira Putina, a Starmer wezwał do działań na rzecz zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie.

Do spotkania doszło w poniedziałek w luksusowym ośrodku golfowym w Turnberry, należącym do Donalda Trumpa. Największe poruszenie wywołały słowa Trumpa o skróceniu ultimatum dla rosyjskiego prezydenta. – Nie ma sensu czekać – stwierdził amerykański przywódca, zapowiadając, że Putin ma „10 lub 12 dni”, by zakończyć wojnę w Ukrainie. Zaznaczył przy tym, że „będzie hojny”, jeśli zdecyduje się dać mu 15 dni. – Jestem bardzo rozczarowany prezydentem Putinem. Nie widzę żadnego postępu – dodał.

Gaza, uznanie Palestyny i naciski na Izrael

Brytyjski premier wezwał Trumpa do współpracy z Katarem i Egiptem nad zawieszeniem broni w Strefie Gazy. Starmer podkreślił potrzebę uwolnienia izraelskich zakładników i pomoc humanitarną dla głodujących w regionie. Trump nie zadeklarował jednoznacznie poparcia dla tych działań, twierdząc jedynie, że dzieci w Gazie „wyglądają na bardzo głodne”, ale USA „dają dużo pieniędzy i jedzenia”.

W kwestii uznania państwa palestyńskiego Trump był lakoniczny: – Nie zajmuję stanowiska. Tymczasem Jonathan Reynolds, brytyjski minister biznesu i handlu, potwierdził, że Wielka Brytania planuje uznać suwerenność Palestyny w trakcie obecnej kadencji parlamentu.

Brytyjskie media zwracają uwagę, że Starmer będzie naciskał na Trumpa, by ten wykorzystał swoje wpływy w Izraelu i skłonił rząd Benjamina Netanjahu do wznowienia rozmów z Hamasem. To jednak delikatny temat dla brytyjskiego premiera, który sam zmaga się z presją wewnątrz własnego gabinetu.

Handel, whisky i dudziarz

Spotkanie Trumpa i Starmera zbiegło się z zapowiedzią kolejnych rund rozmów o umowie handlowej. Jak jednak przyznał Reynolds, nie należy spodziewać się konkretnych decyzji podczas tej wizyty. Jednym z tematów była przyszłość amerykańskich ceł na brytyjską stal, aluminium i whisky. Według dziennika Guardian, dźwięk dudziarza zagłuszył część rozmowy, jednak zarejestrowano, że Trump oznajmił Starmerowi: „Nie lubię whisky”.

Wizyta Trumpa wzbudziła protesty ruchu Stop Trump, które zapowiedziano w okolicach jego kolejnego ośrodka w Menie w Aberdeenshire, gdzie liderzy mieli otworzyć nowe 18-dołkowe pole golfowe.

Media spekulują, czy Starmer przyjmie zaproszenie na rundę golfa od prezydenta, co byłoby dla niego kłopotliwe – nie tylko ze względu na brak doświadczenia w tym sporcie, ale też na możliwy odbiór polityczny. Jednocześnie relacje między liderami określane są jako „bardzo dobre”. Brytyjscy komentatorzy nazwali premiera „zaklinaczem Trumpa”.