Historia

Władysław Anders – generał, który nie złożył broni

55 lat temu, 12 maja 1970 roku, w Londynie zmarł generał Władysław Anders – dowódca 2 Korpusu Polskiego, symbol walki o niepodległość i niezłomności polskich żołnierzy na emigracji. Choć po wojnie został pozbawiony obywatelstwa, dla tysięcy Polaków pozostał prawdziwym Wodzem. Został pochowany wśród swoich żołnierzy na cmentarzu pod Monte Cassino.

Władysław Anders urodził się 11 sierpnia 1892 roku w Błoniu koło Kutna, w rodzinie ziemiańskiej o niemieckich korzeniach i ewangelickim wyznaniu. Kształcił się w Warszawie i Rydze, gdzie rozpoczął studia na politechnice. Karierę wojskową rozpoczął w carskiej armii, walczył w I wojnie światowej, trzykrotnie ranny, odznaczony Krzyżem Świętego Jerzego. W 1917 roku ukończył kurs Akademii Sztabu Generalnego w Piotrogrodzie, po czym dołączył do formowanego w Rosji I Korpusu Polskiego.

Władysław Anders

Po powrocie do odradzającej się Polski wstąpił do wojska. Walczył w powstaniu wielkopolskim, a w wojnie z bolszewikami dowodził 15. Pułkiem Ułanów Poznańskich. Po wojnie ukończył Wyższą Szkołę Wojenną w Paryżu, a po powrocie do kraju pełnił funkcje dowódcze w Generalnym Inspektoracie Jazdy i garnizonie stolicy. W czasie zamachu majowego stanął po stronie rządu. W 1934 roku mianowany generałem, a trzy lata później objął dowództwo Nowogródzkiej Brygady Kawalerii.

We wrześniu 1939 roku walczył na północy Mazowsza i w rejonie Tomaszowa Lubelskiego. Po sowieckiej agresji 17 września jego oddziały starły się z Armią Czerwoną. Ranny, trafił do niewoli. Przez blisko dwa lata był więziony przez NKWD – przesłuchiwany, torturowany, osadzony na Łubiance i w Butyrkach. Nie ugiął się. Po podpisaniu układu Sikorski–Majski został uwolniony i powierzono mu misję zorganizowania Armii Polskiej w ZSRR.

Monte Cassino i życie bez ostatniego rozdziału

W nieludzkich warunkach Anders rozpoczął formowanie armii złożonej z więźniów, łagierników, wygnańców i sierot. Wiosną 1942 roku, po trudnych negocjacjach, doprowadził do ewakuacji tysięcy żołnierzy i cywilów do Iranu. Przez Irak i Palestynę dotarli do Włoch. To tam, w maju 1944 roku, 2 Korpus Polski pod jego dowództwem zdobył Monte Cassino – pozycję uznawaną za nie do zdobycia. W rozkazie pisał: „Zadanie, które nam przypadło, rozsławi na cały świat imię żołnierza polskiego”. I tak się stało.

Po wojnie, mimo zasług, nie mógł wrócić do Polski. Komunistyczne władze pozbawiły go obywatelstwa. Anders osiedlił się w Londynie, gdzie stał się liderem politycznym emigracji. Zabiegał o prawa dla swoich żołnierzy, publikował wspomnienia, zabierał głos w sprawach publicznych. Do końca pozostał wierny sprawie niepodległej Polski, nawet jeśli miała ona istnieć tylko na uchodźstwie. Zmarł 12 maja 1970 roku – w rocznicę bitwy pod Monte Cassino – i zgodnie z wolą spoczął wśród poległych towarzyszy broni, pod ruinami klasztoru, który zdobyli razem.

Dziś jego nazwisko noszą ulice, szkoły i jednostki wojskowe. Ale najtrwalszy pomnik generała Andersa to pamięć o tych, których poprowadził ku wolności – przez pustynie Iranu, góry Apeninów i gruzowisko Monte Cassino.