Wyzwanie Blackout: Trend internetowy zbiera tragiczne żniwo. Jego ofiarą jest 12-letni Sebastian
Niebezpieczny trend internetowy znany jako blackout challenge, choking challenge (wyzwanie duszenia) lub pass-out challenge (wyzwanie utraty przytomności), od kilku lat zbiera śmiertelne żniwo wśród dzieci i młodzieży. Najnowszą ofiarą jest 12-letni Sebastian z Castleford w hrabstwie West Yorkshire.
Jego ojciec, Marcin, podaje, że przyczyną śmierci chłopca, który zmarł w czerwcu, było podjęcie wyzwania z TikToka z użyciem szalika. Służby ratunkowe zostały wezwane do domu w piątkowy wieczór, jednak pomimo prób reanimacji, Sebastian zmarł.
Zbiórka na GoFundMe założona dla rodziny Sebastiana wskazuje, że „niebezpieczne wyzwanie internetowe odebrało mu życie”, wymieniając konkretnie „szalikowe wyzwanie / blackout challenge”. W opisie czytamy, że był to „chłopiec pełen pasji, marzeń i wyjątkowych talentów. Sam nauczył się grać na gitarze, keyboardzie, pięknie rysował. Był radosny, wrażliwy, zawsze uśmiechnięty i życzliwy. Każdy, kto go znał, był nim zauroczony.” – Sebastian odszedł, bo wpadł w sidła internetowego wyzwania. Jego rodzice zrobili wszystko, by dać mu miłość i bezpieczeństwo – a mimo to ta jedna chwila zmieniła całe ich życie – podkreśla Agnieszka Czerniejewska, założycielka zbiórki.
Rodzina opisuje tragedię jako ostrzeżenie, apelując do rodziców, aby rozmawiali z dziećmi o tym, co robią w sieci, byli obecni i nie zakładali, że ich dzieci nigdy by tego nie zrobiły. – Interesujcie się tym, co oglądają, z kim rozmawiają, czym się inspirują. Nie bójcie się być obecni. (…) Dziś świat wirtualny potrafi być równie niebezpieczny jak ten realny,” napisano

zdjęcie z gofoundme.com
Wyzwanie Blackout: Utrzymujący się od lat śmiertelny fenomen
Blackout challenge to niebezpieczne zjawisko internetowe, obecne na platformach takich jak TikTok. Zachęca do celowego odcinania dopływu tlenu do mózgu, np. przez zawiązywanie szalika lub innego przedmiotu wokół szyi, aż do utraty przytomności. Uczestnicy chcą w ten sposób przeżyć chwilowy stan euforii po odzyskaniu przytomności. Wyzwanie to wiąże się z ogromnym ryzykiem – może prowadzić do poważnych obrażeń, a w wielu przypadkach do śmierci.
Zjawisko gier polegających na duszeniu istniało już przed erą mediów społecznościowych. Raport CDC (amerykańska agencja rządowa The Centers for Disease Control and Prevention) z 2008 roku wykazał 82 „prawdopodobne przypadki śmierci” związane z takimi zabawami wśród młodych osób w wieku od 6 do 19 lat w latach 1995–2007. Jednak media społecznościowe znacznie ułatwiły dostęp do tej niebezpiecznej „rozrywki”, co sprawiło, że więcej dzieci zaczęło ją podejmować, często w samotności. Wyzwanie blackout zostało powiązane ze śmiercią co najmniej 20 dzieci w ciągu 18 miesięcy, według artykułu z Bloomberg z 2022 roku, z czego co najmniej 15 ofiar miało 12 lat lub mniej, a pięć – 13 lub 14 lat.
Śmierć Sebastiana wpisuje się w smutny ciąg podobnych tragedii.
W 2022 roku, 12-letni Archie Battersby z Southend, w hrabstwie Essex, został znaleziony nieprzytomny przez swoją mamę z paskiem od szlafroka wokół szyi. Doznał zatrzymania krążenia oraz niedotlenienia mózgu. Stał się przedmiotem długiego postępowania sądowego między kwietniem a sierpniem 2022 roku w sprawie odłączenia od aparatury podtrzymującej życie. Rodzice sprzeciwiali się badaniu pnia mózgu, powołując się na przekonania religijne. Angielskie sądy wielokrotnie orzekały o zakończeniu leczenia, kierując się dobrem dziecka. Sprzęt odłączono 6 sierpnia 2022 roku, Archie zmarł niedługo później.
Podczas dochodzenia, koroner Lincoln Brookes stwierdził, że Archie nie miał zamiaru się skrzywdzić, lecz zginął podczas eksperymentu, który wymknął się spod kontroli.
Rodzice brytyjskich nastolatków Isaaca Kenevana (13), Juliana Sweeneya (14) oraz Mai Walsh (13) złożyli pozwy przeciwko TikTokowi, twierdząc, że ich dzieci zmarły w 2022 roku, próbując „blackout challenge”.
W grudniu 2021 roku, Nylah Anderson, 10-letnia dziewczynka z Filadelfii, zmarła po tym, jak przebywając we własnym domu ograniczyła sobie dopływ tlenu. W telefonie znaleziono filmy, na których Nylah i jej kuzynka grały w “duszącą grę” znaną z TikToka i YouTube’a.
10-letnia Antonella Sicomero z Palermo we Włoszech została znaleziona martwa w lutym 2021 roku. Rodzice sądzą, że uczestniczyła w grze na TikToku. TikTok nie znalazł dowodu, że algorytm polecił jej takie treści, ale wprowadził weryfikację wieku i usunął pół miliona kont we Włoszech.
16-latka Christy Sibali Dominique Gloire Gassaille z Francji zmarła 27 maja 2023 roku podczas wykonywania tzw. „gry w szalik” – odmiany blackout challenge.
Reakcja TikToka i batalie prawne
Rodzice kilkorga zmarłych dzieci wnieśli pozwy przeciwko TikTokowi i jego spółce matce ByteDance, oskarżając serwis o bycie niebezpiecznym i uzależniającym produktem, który mimo zapewnień o bezpieczeństwie celowo kieruje niebezpieczne treści do dzieci, by wydłużyć ich czas spędzany na platformie i zwiększyć zyski.
TikTok twierdzi, że od 2020 roku blokuje wyszukiwania związane z blackout challenge. Zapewnia, że zakazuje niebezpiecznych wyzwań i stara się je usuwać zanim zostaną zgłoszone. Mimo to przypadki śmierci nadal się zdarzają.
W USA próby pociągnięcia TikToka i ByteDance do odpowiedzialności napotykają trudności z powodu ochrony prawnej wynikającej z tzw. Sekcji 230 Ustawy o Przyzwoitości Komunikacyjnej (Communications Decency Act), która zwalnia platformy z odpowiedzialności za treści tworzone przez innych. Jednak w sierpniu 2024 roku sąd apelacyjny uchylił wcześniejsze oddalenie pozwu złożonego przez matkę Nylah Anderson, orzekając, że ochrona ta może nie obejmować działania algorytmów mediów społecznościowych.
Na co powinni zwracać uwagę rodzice
Warto zachować czujność wobec zagrożeń płynących z internetowych wyzwań i zwracać uwagę na oznaki, że dziecko może brać udział w „grze w duszenie”:
- Rozmowy o tej grze, w tym pod nazwami takimi jak „pass-out game” czy „space monkey”.
- Przekrwione oczy
- Ślady na szyi
- Silne bóle głowy
- Dezorientacja po samotnym przebywaniu w pokoju
- Liny, szaliki i paski przywiązane do mebli, klamek lub leżące zawiązane na podłodze.
- Nieuzasadniona obecność przedmiotów takich jak smycze czy linki
Rodziny ofiar i eksperci podkreślają rolę komunikacji, apelując do opiekunów, by aktywnie rozmawiali z dziećmi o tym, co robią w sieci, pytali, co oglądają, z kim rozmawiają i co ich inspiruje. Można poprosić dziecko, bez nakazów, ale w ramach rozmowy, by pokazało co lubi oglądać w swoim telefonie – niebezpieczne treści mogą kryć się nawet za pozornie niewinnymi wyzwaniami.
Powtarzające się zgony dzieci pokazują pilną potrzebę zwiększenia świadomości, działań zapobiegawczych ze strony platform społecznościowych i lepszych zabezpieczeń prawnych dla ochrony dzieci w erze cyfrowej. – Niech śmierć Sebastiana nie pójdzie na marne. Niech stanie się cichym wołaniem o większą czujność, o obecność, o rozmowę. By inne dzieci mogły żyć. By inni rodzice nie musieli przechodzić przez ten sam koszmar – apeluje Agnieszka Czerniejewska w serwisie GoFundMe.

