„Zapis czekania” w Pawilonie Polskim na London Design Biennale 2025
5 czerwca w Pawilonie Polskim na London Design Biennale 2025 zostanie otwarta wystawa „Zapis czekania”. Twórcy przekształcają nieuchwytne doświadczenie upływu czasu w rzeźbiarską instalację. Kuratorzy – Jakub Gawkowski, Monika Rosińska i Maciej Siuda – sięgają po tradycję góralskiej snycerki, by za pomocą ornamentu opowiedzieć o czekaniu jako zjawisku estetycznym i politycznym. Wystawę organizuje Instytut Adama Mickiewicza. Będzie czynna do 29 czerwca.
Kuratorzy wystawy korzystają z inspiracji polską tradycją snycerstwa – rzemiosła pasterskiego, które rozwinęło się wśród górali z Podhala. Podczas wypasu owiec lub zimowych miesięcy, pasterze rzeźbili w drewnie dekoracyjne wzory. W „Zapisie czekania” ta tradycja staje się punktem wyjścia do współczesnej opowieści o czasie, kontroli, bezsilności i sprawczości.
Ornament jako świadectwo
W centrum wystawy znajduje się drewniana instalacja, stworzona rękami rzemieślników, nauczycieli i uczniów szkół snycerskich z Zakopanego. Ornament staje się tu językiem opowieści – przedstawia dwanaście sytuacji ze współczesnej Polski, w których czekanie odgrywa kluczową rolę. Są wśród nich korki uliczne, miesiące oczekiwania na wizytę u psychiatry w ramach NFZ, susza, długie procedury imigracyjne czy lata spłaty kredytu hipotecznego.
Każdy wzór ornamentalny odzwierciedla czas trwania, napięcie i intensywność opisywanych sytuacji. Powierzchnia instalacji pokazuje cierpliwość stróża nocnego, frustrację taksówkarza w korku, bezruch administracyjnych procedur czy milczącą bezradność społeczną.




Czas, który da się przeliczyć
Wystawę uzupełniają materiały z badań, które poprzedziły powstanie instalacji. Na ścianach można znaleźć m.in. tradycyjne wzory góralskie z informacją o czasie ich wykonania oraz dane dotyczące długości oczekiwania w różnych grupach społecznych – zarówno statystyczne, jak i oparte na osobistych historiach.
W ten sposób wystawa nadaje upływowi czasu wymiar konkretny, namacalny i – co najważniejsze – różnicujący. Nie wszyscy czekają tyle samo. Czas, który dla jednych płynie powoli i bez presji, dla innych staje się narzędziem opresji.
– W dzisiejszym świecie wolny czas to luksus dostępny tylko nielicznym. Tym bardziej doceniam pracę Jakuba Gawkowskiego, Moniki Rosińskiej i Macieja Siudy. Ich projekt pokazuje kierunek, w którym warto podążać – komentuje Olga Wysocka, dyrektorka Instytutu Adama Mickiewicza. – Cenne jest też świeże spojrzenie na język ornamentu – fascynujący, choć mało znany aspekt historii. Tradycja z Podhala zyskuje tu wymiar uniwersalny. Opowiada o czasie – doświadczeniu, które łączy nas wszystkich.

