Artykuły , Wielka Brytania

Znane Brytyjki w liście otwatym potępiają próby łączenia migracji z przemocą seksualną

Koalicja czołowych polityczek, aktywistek i postaci ze świata kultury podpisała list otwarty odrzucający to, co określają mianem „rasistowskich kłamstw” łączących przemoc seksualną w Wielkiej Brytanii z przybyciem osób ubiegających się o azyl. List, skoordynowany przez organizację Stand Up to Racism i zatytułowany „Kobiety przeciw skrajnej prawicy”, oskarża prawicowych polityków o wykorzystywanie przemocy wobec kobiet „do podsycania nienawiści i podziałów”.

Wśród sygnatariuszek znalazły się m.in. muzyczki Paloma Faith, Charlotte Church i Anoushka Shankar, a także posłanki Partii Pracy, Partii Zielonych i niezależne: Diane Abbott, Kim Johnson, Ellie Chowns i Zarah Sultana. Do grona podpisanych dołączyły również posłanki Partii Pracy Nadia Whittome, Bell Ribeiro-Addy, Mary Kelly Foy oraz baronessa Shami Chakrabarti. Pod listem podpisali się także sekretarze generalni związków zawodowych, prezydent Krajowego Związku Edukacji oraz przedstawicielki i przedstawiciele różnych organizacji.

W liście wyraźnie stwierdzono, że nie ma żadnych dowodów sugerujących, iż osoby szukające schronienia są bardziej skłonne do popełniania aktów przemocy seksualnej. Wiele z nich to same ofiary przemocy, wojny i prześladowań, a obarczanie ich winą odciąga uwagę od konieczności zwalczania głęboko zakorzenionych przyczyn nadużyć i pociągania do odpowiedzialności rzeczywistych sprawców.

Interwencja nastąpiła po letniej fali protestów, związanych z niezadowoleniem wobec sposobu, w jaki rząd radzi sobie z kryzysem małych łodzi na Kanale Angielskim oraz zakwaterowaniem migrantów w hotelach. Nigel Farage, lider Reform UK, wielokrotnie próbował łączyć nielegalną migrację z przemocą seksualną, powołując się na statystyki, które zostały szeroko zakwestionowane przez dane Urzędu Statystyk Narodowych. Podobnie Robert Jenrick, minister sprawiedliwości w gabinecie cieni, wyraził obawy o bezpieczeństwo swoich córek z powodu osób o „średniowiecznych poglądach” ubiegających się o azyl.

List oskarża skrajną prawicę o szerzenie dezinformacji w celu mobilizowania protestów przed hotelami, w których mieszkają osoby ubiegające się o azyl, w tym kobiety i dzieci, argumentując, że takie działania w żaden sposób nie zwiększają bezpieczeństwa kobiet w Wielkiej Brytanii. Podkreślono, że przemoc seksualna jest problemem systemowym, ignorowanym przez rządzących, a usługi publiczne dla ofiar cierpią z powodu poważnych cięć finansowych.

Sygnatariuszki wspierają również planowane na koniec miesiąca spotkanie, mające na celu sprzeciw wobec dużej demonstracji organizowanej w Londynie przez działacza skrajnej prawicy.